logo
historia

Czy Chińczycy skazani są na rządzenie światem?

 
Czy Chińczycy skazani są na rządzenie światem?

Serwis nie ma dotacji z Unii czy państwowych firm, są tylko 2 nieinwazyjne reklamy Googla, bardzo prosimy o wyłączenie adblocka

Chiny rosną na potęgę i wkrótce mogą stać się drugim po USA supermocarstwem. Dla Chin jednak nie jest to czymś szczególnym, w końcu Chiny są, były i zawsze będą potęgą. Pytanie, jak daleko wyprzedzą skazane na miejsce drugie w tym wyścigu Stany Zjednoczone Ameryki.

Wyobraźmy sobie, że do bitwy pod Grunwaldem zostało jeszcze 6 lat, a na drugiej półkuli cesarz Yongle (dynastia Ming) zlecił zbudowanie 2 tysięcy okrętów, w tym ogromnych nawet o wyporności 2 tysięcy ton (drewniane baochuany o 60 metrów długości, 5-6 maszty). Statki wyposażono w armaty, proch znali od dawna, natomiast na potrzeby budowy ogromnych - jak na owe czasy - statków stworzyli suchy dok. Dalekie wyprawy umożliwiał inny chiński wynalazek - kompas. Armada składająca się z około 300 statków odwiedziła m.in. Sumatrę, Jawę, Cejlon, Indie, ale również Persję, Zatokę Perską, Arabię, w Afryce zawitała do Egiptu i Mozambiku. Flotą kierował admirał Zheng He, eunuch, muzułmanin i wierny sługa cesarza Yongle. W sumie na pokładach statków wielkiej floty znajdowało się około 30 tysięcy ludzi, w tym prawie 20 tysięcy żołnierzy. Taki pokaz siły Chin budził respekt wszędzie, gdzie się pojawiała. Admirał Zheng He, aby podpisać korzystny dla Chin układ handlowy nie musiał używać siły. Państwa, które odwiedziła wielka flota musiały uznać zwierzchnictwo Państwa Środka. Potężne środki zaczęły płynąc do Chin, wykorzystano je m.in. do budowy gigantycznego kompleksu pałaców w Pekinie "Zakazane Miasto" czy Wielkiego Muru. Chiny okupowały w tym czasie Wietnam, prowadzono kosztowne wojny z Mongołami.

Nikt nie miał wtedy wątpliwości, że Chiny są supermocarstwem. W 1433 roku już za czasów cesarza Xuande flota wypłynęła w swój ostatni rejs. Od tego czasu w Chinach rozpoczęły się procesy izolacjonistyczne. Zakazano pod karą śmierci handlu z obcokrajowcami, zamknięto przedstawicielstwa handlowe, zakazano budowy statków większych niż jednomasztowe. Zaprzepaszczono wielką szansę dominacji nas światem, następna taka szansa pojawiła się dopiero w XVII wieku.

Izolacjonizm to nie jedyny powód późniejszego upokorzenia i upadku Chin. Głównym powodem słabości Państwa Środka w późniejszych wiekach było nic innego, jak znane z dzisiejszej Polski, czy innych krajów Unii, rozbudowany do granic absurdu aparat biurokratyczny. Mandaryni kontrolowali właściwie wszystkie sfery życia gospodarczego (choć nie tylko), tysiące absurdalnych regulacji nie pozwalały Chinom na prawidłowy rozwój, kraj opanowała wszechpotężna korupcja.

Ireneusz Piotrzkowicz