logo
historia

Himmler, Hitler, Hess ..... okultyzm w III Rzeszy

 
Himmler, Hitler, Hess ..... okultyzm w III Rzeszy

Serwis nie ma dotacji z Unii czy państwowych firm, są tylko 2 nieinwazyjne reklamy Googla, bardzo prosimy o wyłączenie adblocka

Dużo pisze się i mówi o okultystycznych fascynacjach rządzących III Rzeszą prominentów. Tymczasem nie jest to do końca prawda. Hitler wprawdzie zezwalał na tworzenie dla niego horoskopu, ale na tym kończyło się jego zamiłowanie do magii

Raczej wierzył w opatrzność, według niego to właśnie ona czuwała nad nim i narodem niemieckim, jako narodem wybranym do wielkich czynów.
Warto też pamiętać, że to z jego rozkazu większość wróżbitów straciło życie i mało który doczekał końca wojny.

Wszystko zaczęło się od swastyki i Towarzystwa Thule. Pomysłodawcą wykorzystania swastyki był jeden z działaczy Zakonu Germańskiego (powstał w 1912), a konkretniej jej bawarskiej filii Towarzystwa Thule (założone w 1918), dentysta Friedrich Krohn. Krohn dokonał kilku zmian, dodał czerwone tło, które miało związek z socjalistycznym rodowodem, a białe koło miało oznaczać rasę nordycką. Tak wykonana swastyka stała się herbem kultywującej okultyzm, antysemickiej i co ważniejsze antychrześcijańskiej organizacji. Antychrześcijańskiej z tego powodu, że chrześcijaństwo było początkowo religią stricte żydowską.
Warto dodać, że na zlecenie Towarzystwa Thule, w końcu tajnej organizacji, Anton Drexler założył oficjalną Niemiecką Partię Robotniczą (DAP), która kilka lat później została przemianowana na NSDAP. Właśnie podczas spotkań DAP pojawił się nikomu nieznany mówca z Austrii - Adolf Hitler. Dexler był na tyle zauroczony charyzmą przybysza, że od razu zaprosił go do współpracy i tajnego związku. W Mein Kampf Hitler nie pozostawił jednak na owym związku suchej nitki, pisząc, że jest to banda tchórzy.
Bez wątpienia Fuhrer przejął poglądy organizacji, w tym chęć wykorzenienia chrześcijaństwa. Dokonał również kilku drobnych zmian w swastyce, zmienił kierunek załamania ramion w swastyce z lewego na prawy oraz przekręcił ją o 45 stopni. Pod koniec wojny okultyści twierdzili, że zmiana ta ściągnęło na Niemcy nieszczęście.
W 1923 roku wróżka z Görlitz wyczytała z gwiazd, że lider NSDAP odbuduje potęgę Niemiec. Nie wiadomo jak poważnie Hitler traktował takie brednie, ale na pewno wykorzystywał je w przemówieniach. 9 listopada w 1923 roku Hitler i jego bojówki ruszają przejąć władze na Bawarią. W Monachium ginie 15 zwolenników Hitlera, a on i jego kompanii lądują w więzieniu na rok. Hitler umiejętnie wykorzystuje klęskę i co roku 9 listopada on i jego bojówki parodiują chrześcijańską Drogę Krzyżową celebrując swoją listopadową klęskę.

W tym czasie rola wszelkiej maści chiromantów, magów, przepowiadaczy przyszłości bardzo wzrosła. Najwyżsi dygnitarze konsultowali z nimi ważne decyzje np: szef SA Ernst Röhm, a Rudolf Hess zamawiał horoskopy, a nawet specjalne mikstury na różne dolegliwości, również dotyczące płodności. Hess bardzo chciał mieć potomka, zdaniem samego Hessa przygotowana przez maga mikstura bardzo mu w tym pomogła.

W 1930 roku, drugi po Hitlerze ideolog nazistowski - Alfred Rosenberg, wydał książkę "Mit XX wieku". Zgodnie z zapowiedziami zawartymi w publikacji miała powstać nowa religia państwowa, która łączy chrześcijaństwo, starogermańskie wierzenia i okultyzm. Nastał czas popularności magów, astrologów, hipnotyzerów i chiromantów. Jeden z nich, Eryk Hanussen poznał osobiście Adolfa Hitlera, któremu podobno pomagał usprawnić mowę ciała podczas przemówień. Oczywiście w prasie pojawiała się cała masa przepowiedni, które mówiły zawsze to samo - Adolf Hitler jest wybrańcem i poprowadzi Niemcy do chwały. Hanussen przepowiedział Hitlerowi, że zostanie kanclerzem w ciągu roku, co się faktycznie stało. Kolejna jego przepowiednia o wielkim pożarze w Berlinie znowu się ziściła, wkrótce zapłonął Reichstag, a Hitler rozprawił się z opozycją - socjalistami oraz sponsorowanymi przez Moskwę komunistami, co ciekawe, to właśnie dzięki komunistycznym agentom Stalina udało mu się sięgnąć po władzę.
Środowisko okultystyczne będąc u szczytu popularności zaczęło nagonkę na Żydów, usuwanie ich z organizacji, oczyszczanie szeregów. Zabroniono wstępowania Żydom, nie Aryjczykom, kalekom (wyjątek był jedynie dla inwalidów wojennych), szarlatanom i znachorom.

Wraz z przejęciem władzy przez Hitlera rozpoczęło się coś, czego nie można było wcześniej przewidzieć. Na pewno, żaden z wróżbitów tego nie przewidział. Bardzo popularnego Hanussena gestapo aresztowało i po zaledwie kilku godzinach przesłuchania zastrzelono. Choć wiedziano o tym znacznie wcześniej podobno powodem miało być żydowskie pochodzenie. Zdelegalizowano Towarzystwo Thule, działacze trafili do więzień, ale dzięki wstawiennictwu samego Hitlera ocalał jedynie przewodniczący towarzystwa, który jednak musiał wyjechać z kraju. Zlikwidowano branżowe organizacje okultystyczne, zakazano prasie zamieszczania ogłoszeń astrologów i wróżbitów, zakazano działalności wróżbiarskiej, wydawania i sprzedaży książek okultystycznych. Gestapo stworzyło listę podejrzanych o zajmowanie się magią, mieli oni zakaz publikowania, nie mogli również pracować dla państwa.

W gronie najpotężniejszych ludzi III Rzeszy właściwie tylko twórca SS - Henrich Himmler wykazywał się niezwykle czuły na punkcie okultyzmu. To on odpowiada za sponsorowanie przez państwo różnych dziwnych tajemniczych projektów, stworzony przez niego instytut Niemieckiego Dziedzictwa zajmował się m.in. historią europejskich czarownic, poszukiwaniem św. Gralla (poszukiwał go ówczesny Indiana Jones - Otto Rahn), włóczni przeznaczenia, dokonywano również eksperymentów naukowych, które miały udowodnić, że człowiek wobec śmiertelnego zagrożenia posiada zdolności paranormalne. Według legendy włócznią przebito Jezusa, a jej posiadacz będzie miał moc panowania nad światem. Graal według legend miał dać wieczne życie. W te wszystkie bzdury Himmler naprawdę wierzył, co świadczy oczywiście o poziomie intelektualnym paladynów III Rzeszy.
Stworzona przez niego SS również poprzez stopnie wtajemniczenia, rytuały czy świątynie nawiązywała do wiedzy tajemnej. Reichsführer SS w 1934 roku wydzierżawił średniowieczny zamek Wewelsburg, gdzie odbywały się zjazdy gwardii SS. Na rozkaz Himmlera przygotowano kamienny okrągły stół, przy którym zasiadało 12 przywódców SS. Pod salą znajdowała się krypta, gdzie płonął święty ogień, natomiast w kaplicy oddawano cześć krwi germańskiej. Jak mały chłopiec Himmler był zafascynowany mitem o królu Arturze i jego rycerzach.

Miłośnikami okultyzmu był również - Rudolf Hess oraz Rosenberg, jednak ich wpływy w państwie malały. Z tym wiąże się nawet zabawna historia. Rudolf Hess, teoretycznie druga osoba w partii po Hitlerze, miał problem ze spłodzeniem potomka, poprosił więc gauleiterów NSDAP o przysłanie grudek ziemi z poszczególnych okręgów. Ziemia miała być umieszczona pod łóżkiem Hessa. Goebbels, który był w tym czasie gauleiterem Berlina, wysłał Hessowi dla żartu kawał bruku. Nie przeszkodziło to Goebbelsowi w szybkiej karierze. Inna wersja mówi, że Hessowi chodziło o zebranie ziemi z różnych obszarów Rzeszy po to, aby umieścić ją pod łóżeczkiem dziecka. Chodziło o wsparcie sił magicznych w późniejszej karierze dziecka.

Po wyprawie Hessa do Anglii przez III Rzeszą ponownie przetoczyła się fala aresztowań wszelkiej maści fanów okultyzmu. Duża ich część umarła w obozach koncentracyjnych. Na listy gestapo trafiali wróżbici, chiromanci, astrolodzy, ale również osoby zajmujące się medycyną alternatywną czy grafologią.

Warto dodać, że Hitler od czasu do czasu sięgał po horoskopy. Było tak chociażby podczas wyznaczania daty ataku na Francję w 1940 roku, wyznaczono w końcu datę 10 maja, która miała okazać się szczęśliwa.

Brytyjczycy dowiedzieli się o tej słabości Hitlera i wynajęli własnych wróżbitów do przewidywania ruchów wodza III Rzeszy. Niestety nie wiadomo czy trafnie.

Ireneusz Piotrzkowicz